Z powodu COVID-19 i rezygnacji z udziału w targach branżowych zapewniamy bezpłatną dostawę naszych produktów do 30.12.2020!

Blog Inkru

Pierwsza biżuteria jednak nie była zrobiona z muszelek…

Pierwszą w moim życiu biżuterię zrobiłam z makaronu. Z okazji Dnia Matki, w znienawidzonym, szkaradnym przedszkolu z muchomorem. Stop. W tym zdaniu okaże się, że to tylko taki wstęp, bo w dalszej części posta piszę o najstarszych, szokujących błyskotkach jakie nosili nasi przodkowie.     To były w pełni glutenowe korale. Dokładnie pamiętam ich kształt i smak, bo podczas pracy podjadałam odłamki twardego surowca. Takie w kształcie koła z prążkowaną fakturą opon i otworem umożliwiającym zawieszenie. Genialnie, bo wystarczyło tylko przewlec sznurek i elegancko wszystko wisiało i się kręciło. Każdy koralik pokryłam farbą w odcieniu niebieskiego pokoju dla niemowlaka płci męskiej. Czujecie ten kolor? Śmietanowa morska bryza. Za pewne kierowały mną najprostsze, jaskiniowe instynkty. Przetrwać. Nawlec dużo i szybko. Duże otworki do przewlekania i koniec. Mama ma oczy jasno-niebieskie....

Czytaj dalej


INKRU NA KTW FASHIONWEEK 2019!

Jako i my mieliśmy swój udział w ważnym wydarzeniu modowym. Biżuteria INKRU błysnęła na jednym z pokazów w ramach KTW Fashionweek 2019. Ze względu na swój maksymalistyczny charakter dobrze wpisała się w niekonwencjonalne stylizacje kooperatywy Odio x Cincio. Trzecia już z kolei, tegoroczna edycja wydarzenia miała miejsce 10 -13 października 2019 w katowickiej Fabryce Porcelany, pod hasłem „Mentors & New Gen. now”. Motywy przewodnie prezentowanych kolekcji to ważne w dzisiejszym świecie pojęcia takie jak ekologia, zrównoważona moda, nowe technologie, jakość, rzemiosło i czerpanie z tradycji pokoleń. Nasza marka również wpisuje się w tą filozofię. To co robimy, bez skrępowania można nazwać nowoczesnym kowalstwem artystycznym. Do tego gromadzimy w skrytkach wszystkie niewykorzystane elementy z tytanu, by użyć je w nowych projektach, gdy...

Czytaj dalej


758 Jarmark Św.Dominika

Stara już jestem. 758 raz oglądam zmagania drobnych handlarzy ulicznych w sercu Gdańska. Kiedyś to wszystko służyło kuszeniu wiernych do udziału w nabożeństwach, dzięki którym otrzymywali atrakcyjny pakiet stu dni zwolnienia z czyśćca.

Czytaj dalej